» » Opinie o Star -Typ Sport sp. zoo

Opinie o Star -Typ Sport sp. zoo
Praca i Opinie

Star -Typ Sport sp. zoo

Warszawa

Zapoznaj się z opiniami.



Star -Typ Sport sp. zoo, Warszawa
    
Obraz
Justyna  20:54, 09 Styczeń

Myślę, że mocno przesadzacie w swoich opiniach. Nie ma idealnych firm, wszędzie jest raz lepiej raz gorzej.

Odpowiedz
Obraz
Kama  13:59, 28 Grudzień

Pracowałam 4 lata. Nie polecam. Telefon od asystenta manager z informacją że idziesz do pracy, jeśli odmawilam była wielka obraza, i za karę delegacja na teren wlkp. Grafik zmieny jak się jej podoba. Święta w pracy, bonów ani premi świątecznych nie ma. Centrala tylko straszy konsekwencjami. Najniższa krajowa.. Prezes się szczyci że daje ludziom w okresie jesienno zimowym dodatek za brak l4 w wysokości 100 brutto za 3 miesiące... cieszę się że w końcu zmobilizowalam się i odeszłam.

Odpowiedz
Obraz
Sara  14:59, 11 Grudzień

Jak najdalej od tej firmy! Zarobki to najniższa krajowa, chyba że pracujesz powyżej 3 lat, wtedy zarabiasz zawrotne 1570 na rękę. Brak jakichkolwiek premii świątecznych, paczek, czegokolwiek. Premie są owszem ale tylko na punktach ze świetnymi obrotami zazwyczaj w większych miastach. Jeśli twój punkt ma obrót na poziomie 30-50 tysięcy to już jest na czarnej liście, do zamknięcia. Co wizyte manager straszy że zamkną, że my mamy wymyślić co zrobić żeby były większe obroty. Nie ma takiej możliwości, ponieważ firma zwyczajnie nie chce dawać nic od siebie. Klienci przeważnie grają po 2 zł i nie mają więcej. Żałosne promocje które nie zachęcają nowych klientów. Poza tym praca w święta, jeśli np w wigilię jest zamknięty punkt to klienci się burzą bo najlepiej dla nich żeby było otwarte 24 h. Smród, brud, klienci w większości obrzydliwi, śmierdzący, nachalni, a w sobotę czy niedzielę można się zrzygać od samego zapachu alkoholu. Masakra. Przepracowanych kilka lat w tym syfie, zero docenienia, pracownicy centrali uważają się za nadludzi, oni mają wigilie pracownicze a pracownicy punktów mogą o jakimkolwiek groszu na święta pomarzyć. W zeszłym roku wydłużyli pracę punktów do prawie 23 przy czym kamer w punktach nie ma a ludzie przychodzą różni. Dlaczego nie ma kamer? Dlaczego nikt nie dba o bezpieczeństwo pracowników? Bójki na punktach, groźby zdarzają się nagminnie. Praca samemu na punkcie ma plusy ale minusy również właśnie jeśli chodzi o to że do samego końca siedzi się samemu i kto wie kto na koniec pracy gdy ulice puste przyjdzie. Trzeba samemu wszystko załatwiać, nawet wywozke kontenerów. Dział IT traktuje dziewczyny z punktów jak idiotki, spróbuj zadzwonić po pomoc gdy dziesięciu klientów drze mordę że nie mogą wysłać, to albo w najlepszym wypadku nie odbiorą albo ciebie jeszcze wyzwą że masz czelnosc dzwonić do jaśnie panów. Generalnie patologia przychodzi na punkt, za dwa złote wyślę a czuje się jak król co śpi na pieniądzach. Spróbuj być niemiła dla takiego to skargę złoży ale jak on cię traktuje jak śmiecia to jest cacy bo to klient. Jedyne co liczy się dla firmy to obrót. Możesz umrzeć na punkcie, ich to nie obchodzi, punkt ma być czynny czy się czujesz źle czy dobrze czy wypadek jakiś był czy nie. Po prostu traktuje się pracownika z każdej strony jak osobę z gorszego sortu. Przerwę spróbuj o 15 zrobić to cie zwyzywaja klienci bo nie masz do niej prawa! Siedzisz na punkcie 11 godzin, masz na to 15 min przerwy a spróbuj z niej skorzystać to cie wyzwą że nie chce ci się pracować. Trzeba by naprawdę odpornym na wyzwiska pracując tutaj. Bo do czynienia ma się wyłącznie z patologią. Naprawdę żałuję tylu lat zmarnowanych. Na szczęście człowiek uczy się na błędach i lepiej odejść późno niż wcale. Chwała Bogu że już nie pracuje tam od dłuższego czasu!

Odpowiedz
Obraz
Rozczarowany  06:05, 11 Grudzień

Miałem tą "przyjemność" pracować w tej firmie i czas tam spędzony uznaję za czas stracony. Z mojego doświadczenia wiem iż przyjmują kogokolwiek się da ponieważ brakuje osób do pracy co też wcale dziwne nie jest, pracując na umowę o pracę pensja wynosiła nie wiele ponad najniższą krajową a przy zleceniu parę groszy więcej można było zarobić ale też bez szału, pensja nie oszukujmy się głodowa. Współpracę rozpoczynamy szkoleniem i po paru dniach przejmujemy swój własny punkt i pracujemy sami, do tego momentu nie miałem jeszcze zastrzeżeń ponieważ atmosfera przy szkoleniu była dobra jednakże schodki zaczęły się jak trafiłem już do swojego punktu. Gdy już rozpocząłem pracę ku mojemu zdziwieniu praktycznie nic nie działało, na kilka telewizorów tylko dwa odbierały sygnał i nadawały się do użytku, brak było papieru do drukarki co dla mnie jest śmieszne bo też musimy drukować oferty i je wywieszać ale jak to zrobić jak nie ma na czym? Wisienką na torcie była awaria monitoru dla klienta przez co klient nie mógł zobaczyć swoich typów co kończyło przeważnie się nie miła wymianą zdań, no ale cóż, próbując naprawić problemy dzwoniłem do przełożonej i działu pomocy technicznej w pierwszym przypadku obiecana była natychmiastowa pomoc która ostatecznie nie dotarła a w drugim wskazówki które nijak nie miały się do aktualnego stanu rzeczy. Po tym dniu czułem się jak wrak człowieka, nie rozumiem jak można było tamten punkt dać do użytku jak nie spełniał podstawowych norm, w każdym razie był to mój ostatni dzień w tej pracy także z całego serca odradzam.

Odpowiedz
Obraz
anonimowy/a  02:29, 21 Sierpień

praca na umowę zlecenie, jako dorobienie do pensji Nie mogę niczego złego powiedzieć o przełożonych, działach w centrali itp. Pieniądze na umowie zlecenie to podstawa, ale specyfika pracy pozwala wyciągnąć dość ciekawą wypłatę. Jest jedno ale - żeby iść do pracy potrzeba całego wolnego dnia, co zdyskwalifikowało pracę dla mnie. Klienci to inna bajka, niestety, taki sektor. Doświadczenie można jakieś nabrać, dodatkowe benefity są wystarczające. Niestety praca samemu, nudna i liniowa. nie dla mnie

Odpowiedz
Obraz
niepozdrawiam  21:22, 27 Lipiec

Panie na rozmowie kwalifikacyjnej (która rozpoczęła się niemal minutą ciężkiej ciszy, ciągnąłbym ją dalej, gdyby nie to, że wypada być poważnym w takiej sytuacji) były dość szorstkie (po zerwaniu kontaktu wzrokowego, aby spojrzeć na bar pizzeri gdzie miała miejsce rozmowa usłyszałem 'co pana tam interesuje', przywodzące na myśl sebixowe 'co się patrzysz') i nieprofesjonalne (pierwsze pytanie było o pozytywne i negatywne cechy charakteru, to chyba coś mówi o rekrutującym, a informacje o posadzie na siłę trzeba wyciągać). Rozumiem, że można być niemiłym dla rekrutowanej osoby, aby przetestować zachowanie pod wpływem stresu, ale nie należy zapominać, że reprezentując pracodawcę na rozmowie nie robi się łaski potencjalnemu pracownikowi. Posady nie dostałem i dobrze, bezpodstawnie przypuszczam, że i tak była z góry przeznaczona dla kogoś z kręgów rodziny lub znajomych.

Odpowiedz
Obraz
Qwerty  11:51, 09 Grudzień

Nie polecam tego pracodawcy. Odpowiedzialność jest za wszystko, zarabiasz marne grosze a musisz być na zawołanie. Managerów nie wiem skąd biorą ale to jest jakaś kpina, w niczym na rękę nie idą, nie chcą pomóc, a o cokolwiek potrzebnego do punktu trzeba się prosić miesiącami. Ciągłe zastraszanie, że zamkną punkt bo niby obroty małe, ale prawda jest taka że ile by punkt nie zarabiał to zawsze jest mało. Na szczęście już się pożegnalam z tą firmą i nie polecam jej nikomu.

Odpowiedz
Obraz
Qwerty  11:50, 09 Grudzień

Nie polecam tego pracodawcy. Odpowiedzialność jest za wszystko, zarabiasz marne grosze a musisz być na zawołanie. Managerów nie wiem skąd biorą ale to jest jakaś kpina, w niczym na rękę nie idą, nie chcą pomóc, a o cokolwiek potrzebnego do punktu trzeba się prosić miesiącami. Ciągłe zastraszanie, że zamkną punkt bo niby obroty małe, ale prawda jest taka że ile by punkt nie zarabiał to zawsze jest mało. Na szczęście już się pożegnalam z tą firmą i nie polecam jej nikomu.

Odpowiedz
Obraz
ilka  18:12, 21 Maj

a czy ta firma jeszcze istnieje i czy w ogóle macie jakąś swoją stronę internetową w sieci obecnie?

Odpowiedz

Dodaj Opinie



  • winkwinkedsmileam
    belayfeelfellowlaughing
    lollovenorecourse
    requestsadtonguewassat
    cryingwhatbullyangry

(przeładuj obrazek) Wpisz kod: